[GajderiaNews] Awangarda rosyjska i policja

 

Belgijska policja prowadzi dochodzenie w sprawie rosyjskich fałszerstw. Wczoraj policja zrobiła naloty na domy w Belgii, jako część dochodzenia w licznych fałszerstw znajdując się w Muzeum Sztuk Pięknych w niedawnej wystawy w Gandawie rosyjskich dzieł awangardowych. Prokuratura w Gandawie odmówiła komentarza w sprawie celów śledztwa, chociaż belgijska gazeta De Standaard donosi, że policja przeprowadziła naloty, podczas których zaplombowali komputery, zażądali dokumentów i przeprowadzili przesłuchanie z Catherine de Zegher (obecnie zawieszonym dyrektorem muzeum) po formalnych skargach złożonych przez grupę handlarzy dzieł sztuki i potomka jednego z rosyjskich artystów, których praca została rzekomo sfabrykowane.

Wystawę 26 sztuk, wypożyczoną przez rosyjskiego biznesmena Igora Toporowskiego, przerwała galeria w styczniu, gdy stwierdzono, że jest pełna podróbek.  Eksperci twierdzą, że w ostatnich latach Europa zalała się podrabianymi rosyjskimi dziełami sztuki .

 

 

W piątek sąd rejonowy w Wiesbaden w zachodnich Niemczech skazał odpowiednio dwóch mężczyzn do trzech lat i 32 miesiące więzienia za to, że świadomie sprzedali podrobione zdjęcia, które zostały zaprezentowane jako dzieła artystów, w tym El Lissitzky'ego, Kazimierza Malewicza i Aleksandra Rodczenki. Para została zobowiązana do zwrotu około 1 miliona funtów (875 000 funtów), które zarobili dzięki sprzedaży zdjęć.

Rosyjska awangardowa sprawa fałszerstw kończy się wyrokami i rozczarowaniami.
 

Źródło/Foto: theguardian.com